Kiedyś kobiety chodziły na palcach

Kobiety, jako płeć uprzywilejowana, która zasługiwała na szczególne traktowanie ze strony mężczyzn, nigdy nie musiały wykonywać niebezpiecznych dla zdrowia prac.

Prac ryzykownych. Zadań z narażeniem życia. Jeśli nie były to działania rozumiane jako naturalne potrzeby. Dlatego też, od czasów jaskiniowców, miały uprzątniętą pod nogami ziemię. Okolica była bezpieczna i pozwalała kobiecie poruszać się swobodnie po swoim terenie, zajmować się gospodarstwem i potomstwem. Jednak codzienność nie raz wymagała od kobiety, aby wypuszczała się poza swój teren. Czy to z powodu chwilowego braku samca w pobliżu, czy to z ciekawości, czy wreszcie z prozaicznego powodu potrzeby poszerzania swojego terytorium.

Chodzenie na palcach w takich sytuacjach było oczywiste. Wyrażała ostrożność i zachowanie szczególnej gotowości do szybkiego reagowania. Z jednej strony w celu uniknięcia bólu czy ran na stopach, a z drugiej posiadania maksymalnej kontroli nad sytuacją. Można by nadepnąć przypadkowo na jakiś cierń, albo zdeptać jakąś piękną roślinę czy nadepnąć na niebezpieczne stworzenie. Albo spowodować hałas, szelest, jakiśkolwiek dźwięk, który by ją zdemaskował. Na paluszkach potrzebuje się mniej miejsca na ziemi. Mądra kobieta wiedziała, że tylko na swoim podwórku może stąpać pewnie. Gdy kobieta biegła, mogło to tylko oznaczać strach, agresję lub niebezpieczeństwo. W towarzystwie swojego mężczyzny kroczyła powoli, majestatycznie i godnie.

Z czasem, gdy poruszanie się po obcym terenie stało się codziennością, wymyślono buty z obcasami. Nie wiadomo czy to wymyśliła kobieta, która wpadła na pomysł, aby się nie męczyć na palcach i mieć podparte pięty, czy mężczyzna, który chciał, aby jego wybranka była nadal kobietą, zwinną, subtelną i gotową do działania. Osobiście wolę teorię, że oboje to wymyślili naraz. Ale to nie ma chyba większego znaczenia. Ważne jest to, że obcasy to wyraz kobiecości. Pierwsza, ponoć, wystąpiła publicznie w butach na obcasach Catherine de’ Medici na swoim ślubie z Księciem z Orleanu w roku 1533. Ale nawet mając przy boku swojego obrońcę jej instynkt pozostawał kobiecy i nakazywał zachowanie wszelkiej ostrożności i kontroli nad sytuacją. Dlatego też nadal poruszała się delikatnie starając się mieć jak najmniej styczności z ziemią. Pierwszą Monarchą, która publicznie wystąpiła na najwyższych możliwie obcasach była „Krwawa Mary” z Tudorów, królowa Anglii i Irlandii. Od tego czasu obcasy stały się także wyrazem szykowności, elegancji, ale także bezwzględnej władzy.

Szpilki wyglądają delikatnie, ale są ostre jak bagnet, jak nóż, imponują władzą i precyzją. Koturny ciężko stąpają jak młot, wyrażają siłę i pewność siebie. Kozaczki i inne wysokie buty przypominają o waleczności, gotowości do walki w każdych warunkach. Buty kobiety to o wiele więcej niż część garderoby. To jej wizytówka. To jest symbol jej kobiecości, statusu i aktualnego poczucia bezpieczeństwa. A gdy wracają do swojego domu, to… zdejmują buty i chodzą na boso. Są bezpieczne na swoim terenie.

Dziś, choć zmieniły się warunki i styl życia, nadal poruszacie się na palcach. Gdy tańczycie, nawet w płaskich butach, gdy biegacie, gdy uprawiacie sport, gdy chcecie być eleganckie, gdy chcecie być piękne. I zawsze trochę ponad ziemią. Jak anioły, o których marzymy.

 

Może to wszystko nie jest prawdą, może to wszystko wymyśliłem, ale kto by chciał mi to udowodnić i po co?
Warszawa, 14.02.2016

instanogi_DDK_0505

instanogi_DDK_0095 instanogi_DDK_0193

instanogi_DDK_0269 instanogi_DDK_0345

instanogi_DDK_0899

 

Categories: Blog, ciekawostki, Porady

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pokaż
schowaj